10 lipca 2017

I had to learn how to fight for myself

MOLLY ATWOOD
11 lipca 1999. Uczennica trzeciej klasy. Historia. Język hiszpański i włoski. Koło filmowe i podróżnicze. Wolontariat. Najmłodsza z czwórki rodzeństwa

   Widzisz ją? Tak, ją. Usiadła dwa stoliki dalej, krzywiąc się na widok plam i zaschniętych gum, którymi już dawno ktoś powinien się zająć. Jest śliczna, prawda? Niebieskie oczy, długie, zadbane blond włosy spięte w niedbały kok, kilka kosmyków opada na drobny nosek przyprószony piegami. W dodatku długie nogi podkreślone przez krótką spódniczkę, która przy każdym kroku lekko faluje i muska delikatną skórę, przyciągając wzrok wszystkich dojrzewających chłopców. I uśmiech. Piękny uśmiech dziewczyny, która zna swoją wartość, która wie jak zdobyć sympatie ludzi. Widzisz ją? Śmieje się właśnie głośno z żartu opowiedzianego przez kapitana, któreś z drużyn sportowych i skubie widelcem to co znajduje się na jej tacce z jedzeniem. I właśnie wtedy unosi wzrok, który pada na ciebie, a ten śliczny uśmiech, który zdobi jej wargi, nagle przepełniony jest litością. Bo ona wie Molly. Wie, że nigdy nią nie będziesz. Tobie daleko do ideału, Molly. Wiesz o tym, prawda? Ty jesteś... Jesteś po prostu przeciętna, Molly. Nie zrozum mnie źle, w byciu przeciętnym nie ma przecież nic złego. Nie jesteś ani piękna, ani brzydka. Głupia i mądra. Nie posiadasz talentów, które wyróżniały by cię z tłumu, ale przecież to dobrze, bo ktoś jeszcze mógłby chcieć to wykorzystać. Wiedziesz spokojne życie przeciętnej dziewczyny. Nie chodzisz na randki, bo oczywiście jest wiele ciekawszych dziewczyn od ciebie, ale mama zawsze ci powtarzała, że na marnowanie czasu dla chłopców nigdy nie jest za późno. Masz kilku bliskich znajomych. Cóż... Może nie kilku, ale z całą pewnością jednego. Świetnie, nie sądzisz? Masz czas na przyjemności i naukę, choć nie można powiedzieć abyś była wybitną uczennicą. I co z tego? I tak nie masz większych planów na przyszłość, prawda? Podczas gdy inni już teraz wyobrażają sobie rozwój swojej kariery i zastanawiają się, w której dzielnicy jakiejś wielkiej metropolii kupią mieszkanie i kto im je będzie urządzał, ty skupiasz się przede wszystkim na tym co tu i teraz. Równie przeciętna, co ty rzeczywistość, jest w tym momencie dla ciebie najważniejsza. Choć przecież masz marzenia, Molly. Chciałabyś na przykład nauczyć się jeździć konno, podjąć naukę fińskiego i odkryć sposób, by móc wyrwać się z rodzinnego domu i zwiedzić świat. Tak naprawdę tylko tego pragniesz, Molly. Chcesz wreszcie wyrwać się z gniazda, spakować walizkę i odejść. Mam rację? Oczywiście, że tak. Molly, dobrze wiesz, że cię znam.

   Widzisz ją, Molly? Może i jest piękna. Może i ma wszystko czego tobie brakuje, może ludzie ją uwielbiają i dostrzegają, podczas gdy ty wciąż pozostajesz dla nich niewidzialna. I co z tego, Molly? Jakie to ma znaczenie? Za pięć lat jej również nikt nie będzie pamiętał. Ty wiesz, Molly. Wiesz, że wbrew pozorom wiele was łączy. Wzruszasz więc ramionami i uśmiechasz się do niej. Nabijasz na widelec rozgotowaną marchewkę i ukrywasz się za tomikiem poezji, bo wiesz, że nie przyszłość jest ważna, lecz to co tu i teraz. Bo tylko jeśli skupisz się na teraźniejszości będziesz w stanie zadbać o swoją przyszłość.

proszę o wyrozumiałość, wracam na blogi po dwóch latach przerwy i wciąż nie potrafię pisać kart.
zdjęcie randomowe z tumblr.

8 komentarzy:

  1. ( Cześć, cześć. Nie potrafię się powstrzymać przed zostawieniem tutaj śladu po sobie w postaci komentarza. Karta napisana jest - przynajmniej według mnie - świetnie. Byłam święcie przekonana, że na samym początku opisujesz właśnie Molly, a tu takie zonk. Niezłe zagranie! Pochwalam! I w razie chęci zapraszam do siebie. )

    Heath & Taylor

    OdpowiedzUsuń
  2. [Czy ja mogę ją pokochać? Bardzo podoba mi się sposób w jaki odpisałaś kartę i chociaż przez chwilkę się zastanawiałam i próbowałam ogarnąć o co chodzi (ha, nie ma to jak chodzenie ciągle niewyspaną), ale moje serduszko już ją kocha, o! Jeżeli masz ochotę na wątek z którymś z moich panów to zapraszam bardzo serdecznie! Attan i Russell czekają, chociaż ten drugi chyba będzie w stanie poświęcić panience Atwood znacznie więcej czasu niż nasza szkolna ballerina ;)]

    Attan i Russell

    OdpowiedzUsuń
  3. [Na szczęście Russell jest typem, który zainteresować się może, a nawet przywitać i spróbować nawiązać rozmowę. Kwestia tego czy chcesz zacząć wątek od podstaw czy myślimy już nad jakąś konkretną relacją, poważaniem? Russell tęskni bardzo za swoim "poprzednim" życiem, więc na pewno osóbka Molly wzbudzi w nim zainteresowanie. Powiem wprost, że szukam kogoś do lekkiego, przyjemnego wątku w którym będzie mimo wszystko mnóstwo się działo. Długie rozmowy, tańce w deszczu, niebo pełne gwiazd i tak dalej i tak dalej :D]

    Russell

    OdpowiedzUsuń
  4. [To niech się dopiero poznają, myślę, że to może wyjść całkiem fajnie i naturalnie w tym przypadku. Chcesz ustalać coś konkretnego czy wolisz mieć niespodziankę? Mogę po prostu coś zacząć, bez żadnych dodatkowych ustaleń ;)]

    Russell

    OdpowiedzUsuń
  5. [W takim razie postaram się, jak najszybciej nam zacząć ;)]

    Russ

    OdpowiedzUsuń
  6. [Hej, przepraszam za opóźnienie, ale miałam rundkę po sklepach, dzisiaj podeślę te rozpoczęcie!]

    Russell

    OdpowiedzUsuń
  7. [Wybacz moje spóźnienie, ale troszkę mnie wszystko goniło i jakoś nie znalazłam chwilki!
    W każdym razie, cudownie Ci ta Molly wyszła. Piękne zdjęcie, ale to swoją drogą. Zabieg, jaki zastosowałaś w karcie bardzo mi się spodobał i przedstawienie postaci z tej perspektywy jest naprawdę urzekające i jakieś takie... pokrzepiające. Naprawdę trafia do mnie całokształt, zwłaszcza, że jej imię wydaje mi się takie słodkie i kochane! Mam nadzieję, że będziecie się tu bawić dłuuugo i wspaniale. W kwestii wątku, gdybyś miała ochotę to ja zawsze, w obecnym momencie jednak trochę gorzej z pomysłami... no i przede wszystkim, mój pan nie jest dla każdego.]

    Cassian Quatermaine

    OdpowiedzUsuń
  8. [Hej!
    Przepraszam za opóźnienie, ale miałam jakiś kryzys chwilowy :)
    Ciekawie napisana karta. Początkowo myślałam, że to wszystko jest o Molly :). A zdjęcie świetnie do niej pasuje.
    Baw się dobrze i zapraszam do siebie :)]
    Jessie Merrick

    OdpowiedzUsuń