10 maja 1970

pray for a better day

C H R I S T I N E   S U N D A Y
IV KLASA — DZIEWCZYNA Z SĄSIEDZTWA — MATEMATYKA I GEOGRAFIA — SAMORZĄD SZKOLNY


— Christine Sunday? To ta dziewczyna, ciągle z uśmiechem na ustach. Wiesz, ta której tata jest policjantem i która należy do samorządu szkolnego, ale w sumie... Nie jestem pewien czy robi cokolwiek dobrego dla szkoły i uczniów. W zasadzie, dla uczniów to chyba nie robi nic dobrego, ale dziewczyna faktycznie jest charyzmatyczna, wiesz jak to mówią. Ma w sobie to coś, przez co zwracasz na nią uwagę i nawet całkiem dobrze się z nią rozmawia, dopóki nie pokaże swojego prawdziwego ja. Nie, nie jest skrywającym się pod maską makijażu gollumem, chociaż z charakteru... Gollum z Władcy Pierścieni był negatywną postacią, prawda? Christine Sunday. Słyszysz i masz zaraz na myśli coś pozytywnego, pewien rodzaj chillu, zgadłem? Wiem, że tak. Miałem dokładnie tak samo, ale później poznałem ją bliżej i... Nie lubię obgadywać ludzi, ale ona jest naprawdę specyficzna. No spójrz tylko, tam idzie, twoja piętnasta godzina. Mogłoby się wydawać, że jest uosobieniem dobra, ale to tylko pozory. Potrafi wyciągnąć pazury. Ona jest dokładnie, jak zdenerwowany kociak. Miałeś kiedyś kota? Wiesz, gdy szukają wygodnego miejsca do spania delikatnie ugniatają swoimi łapkami te miejsce, ale koty przecież mają też ostre pazury, którymi potrafią zranić. U Christine tymi pazurami są słowa przede wszystkim i czyny. Nie wiem czy zastanawia się nad tym co robi i mówi, gdy w pobliżu nie ma nikogo dorosłego. Przy nauczycielach i rodzicach faktycznie jest taką idealną koleżanką, dziewczyną u której zawsze odnajdziesz pomoc, ale gdy zostanie tylko spuszczona z czujnego, nadzorczego oka... Kąsa i pluje jadem. Taki kot w połączeniu z kobrą. Kotobra, czy coś takiego. Przesadzam? Nie wiem stary, naprawdę. Zawsze możesz się przekonać sam, na własnej skórze, ale później nie przychodź do mnie z pretensjami, przecież cię ostrzegałem, właśnie to robię! Delikatna jak róża? Stary, ćpałeś coś? Zresztą. Przecież wiesz, że każda róża ma kolce. Jeden nieodpowiedni ruch i będziesz krwawił.
— A może to tylko jej taktyka obronna?

 DZIENNIK POWIĄZANIA

5 komentarzy:

  1. [O kurczę! Bry dzień, cześć. Jak fajnie widzieć Chris na blogu. Choć Iriska pewnie będzie się jej bała (i uciekała przed nią gdzie pieprz rośnie) to musisz do mnie przyjść na wątek, damy im jakąś fajną dramę. ;3
    Co do karty; piękne zdjęcie choć zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Christine. Niemniej ta Twoja jest bardzo fajna! Karta też bardzo ładnie napisana. (;
    Mnóstwa cudownych wątków, jak najwięcej chęci i powodzenia z Chris, oby jak najlepiej jej się tu żyło i żeby nie mieszała za dużo! ;D]

    IRIS FITZGERALD

    OdpowiedzUsuń
  2. [ Dzień dobry! Karta jest tak pięknie napisana, że mam ochotę ją czytać i czytać, i ciągle czytać <3 Christine jak malowana, a zdjęcie urzeka mnie strasznie :3 umieram z zazdrości o tak piękną kartę! I z niecierpliwością czekam na zaczęcie :)]

    James Walker

    OdpowiedzUsuń
  3. [Bardzo dobry pomysł; szczególnie że to właśnie Astrid ma powiedzieć mojej Iris o Jamesie i Christi. (; Może obgadamy szczegóły drogą mailową?]

    IRIS

    OdpowiedzUsuń
  4. [Kotokobra. Prawie jak popcorn z kota. Widzę niebywałą tematyczność i powiązanie z autorką. :D
    Jak zawsze jestem w czas równie punktualnie co Anubis do gaszenia pożaru. Ciekawie opisana, zdjęcie ładne... no, po prostu dobra postać, czego chcieć więcej? :D
    Baw się dobrze z kolejną!]

    Cassian Quatermaine

    OdpowiedzUsuń