1 lutego 2017

Hold on to me 'cause I'm a little unsteady

[1]
[2]
[3]
[4]
 William Holt
Poddanie się uczuciom oznaczało od zawsze niemożność do podjęcia się późniejszej ucieczki. Kiedy raz wpadłem, nie mogłem wypaść. Dlatego to wszystko z tobą jest tak trudne. Gubię się we własnych uczuciach i nie umiem odróżnić jednego od drugiego, ale ty wiedziałeś. Musiałeś. Jak inaczej wytrzymałbyś tyle? Znoszenie mnie nawet w takim stanie nie jest łatwe, bo robię za dużo, za mało zapewniam i za wiele oczekuję. Chcę cię tak bardzo, że to uczucie mnie pochłania, pozostawiając jedynie echo niespełnienia, gdy nie jesteś w moich ramionach na koniec dnia. Zasypiam sam i tak też się budzę, myśląc jedynie o tym, ile zostało do naszego kolejnego spotkania. Stałeś się wszystkim. Przysłoniłeś mi świat i nie wiem, kurwa, co ze sobą zrobić. To ja jestem żałosny. Jestem tym, kim nie miałem być, zależnym od drugiej osoby, wystawionym na jej łaskę i podatnym na zranienie.

Ale jesteś moim felicidad i zdążyłem się nauczyć, że jeśli szczęście mnie chce, nie mogę dać mu odejść. Trzymam się ciebie kurczowo. Tak, to ty mnie obejmujesz, bo tak naprawdę radziłeś sobie beze mnie. Może nie było najlepiej, ale dawałeś radę. Świat był dla ciebie nieprzychylny i nie zmieniło to twojej delikatności. Dotknąłeś mojego serca w sposób, w jaki nikomu już nie powinno się udać. Zakleiłeś nieuleczalną ranę tym przeklętym różowym plastrem i nawet jeśli nie potrafię dalej powiedzieć dwóch słów, które najbardziej chcesz usłyszeć, jestem w stanie funkcjonować, pokazując ci, jak wiele dla mnie znaczysz.

To, jak mnie kochasz, zmienia mnie. Nawet lubię tego nowego Roana, który jest kimś więcej, niż pieprzonym Watsonem albo tym przyjacielem Scotta.




Scott McCall
Jestem okropny w wyrażaniu tego, co czuję, ale ty zawsze mnie rozumiesz. Zawsze przy mnie byłeś i nie mógłbym nawet śnić o lepszym przyjacielu. Czasem ci odwala, ale ty też możesz na mnie liczyć. Nieważne co. Jesteś jedyną osobą, przy której mogę być sobą, nie osądzasz mnie, wspierasz i pomagasz. Nigdy ci nie powiem, że to ja wrzucam te napiwki do słoika, ale mam nadzieję, że ci się przydadzą. Dla mnie są niczym w porównaniu do tego, co ty dla mnie zrobiłeś. Dałeś mi siłę, by spróbować. Chcesz mojego szczęścia, prawdopodobnie bardziej niż swojego, przez co umożliwiłeś mi do niego drogę. Ale nie przyznam się, że pamiętam twoje słowa. Podziękuję ci uśmiechem i ciepłem dłoni na ramieniu.



Nicky McCall
Jesteś zbyt miła i słodka dla własnego dobra. Jakim cudem się ze mną zadajesz? Co też Scott zrobił dobrego w poprzednim życiu, że trafiła mu się taka siostra? Boję się, że ciebie też skrzywdzę. Inni ludzie mnie nie obchodzą, im mogę deptać serca, ale twoje jest zbyt niewinne. Twoje i jego. Oboje czasem patrzycie na mnie tak, jakbym zrobił coś niesamowitego. Dogadalibyście się, ale nie potrafię się jeszcze nim dzielić, nawet jeśli chcę byście przyjęli go jako członka tej pokruszonej rodziny. Zwłaszcza twoja opinia się liczy. Nie powinnaś chować do niego urazy tylko dlatego, że wybrałem jego.



Leonora Watson
Wiedziałem, że nie jestem w stanie cię uratować, ale wciąż próbowałem. Byłaś, jesteś i będziesz częścią mnie. Kocham cię, mamo. Nie zasługiwałem na ciebie. Proszę, wybacz mi, że musiałaś mnie znosić tak długo. Przepraszam i dziękuję. Dom dla ciebie zawsze będzie pachniał lawendą, nawet jeśli maskuję ją papierosami, by zapomnieć o bólu. Ale wiesz? Teraz jest trochę lepiej. Wciąż o tobie pamiętam w każdej sekundzie, ale jego obecność sprawia, że jest łatwiej znieść twoją nieobecność. Znowu się uśmiecham. Niewiele, jednak zdarzyło się, a przecież tak się broniłem przed czymś tak prostym i naturalnym, jak uniesienie kącików ust, bo wszyscy mi mówili, że wtedy wyglądam tak jak ty. A przez niego zapragnąłem się do ciebie upodobnić. Gdyby udało mi się to, choć częściowo, byłbym wart kropli miłości, jaką mnie obdarzył.



Thomas fucking Watson
Nienawidzę cię, pierdolony chuju. Słyszysz? Nienawidzę cię! Przez ciebie taki jestem! Stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo, choć nawet się nie starałeś. Ironicznie, właśnie takie zachowanie do tego doprowadziło. Nic cię nigdy nie obchodziło. Nic, kurwa. Tylko pieprzona kasa i kochanki, a kiedy ja znajduję sobie coś stałego, nie pasuje ci to, bo syn pieprzonego Thomasa Watsona nie może być gejem. Niespodzianka, kurwa! Nie jestem, ale mój chłopak jest i nic ci do tego. Ma więcej niż ty, nawet jeśli odbierzesz mu ostatni strzępek ubrań. Rób, co chcesz, ale ja już nie dam niszczyć sobie życia. Więcej nie będę twoją zabawką do bicia i tym bardziej nie pozwolę ci tknąć choćby włosa jego głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz